Na dziś wyjście na grzyby zamówiła sobie Kasia. Dlatego grzybobranie nie rozpoczęło się o świcie, tylko koło 9. Mieliśmy jechać gdzieś dalej w większe lasy,
Read more
Na dziś wyjście na grzyby zamówiła sobie Kasia. Dlatego grzybobranie nie rozpoczęło się o świcie, tylko koło 9. Mieliśmy jechać gdzieś dalej w większe lasy,
Read more
Poranek oczywiście w lesie. Dziś penetruje kolejny nowy las, na początku słabo, ale w końcu trafiam na grzybny sektor. Miejsce okazuje się na tyle fajne,
Read more
Dwa dni bez lasu przez wizytę w Lublinie, no to skoro świt uderzam na grzyby. Nadal słabo, a to już prawie koniec września. Oczywiście coś
Read more
Rano tuż obok naszego parkingu odbędzie się kiermasz staroci. Idę rano sprawdzić czy już się stoiska rozstawiły i przy okazji rzucam okiem na dawną Słodownie
Read more
Raniutko wyjechaliśmy z Włodawy i wróciliśmy na siedlisko. Nakarmiliśmy koty, zjedliśmy śniadanie, wypiliśmy kawę i obraliśmy kierunek na Lublin. Trzeba trochę wjechać z dziczy i
Read more
Jesienią to już tradycja, że dzień witam w lesie. Uwielbiam te poranki, mgły, wschód słońca, ryczące jelenie, wrzeszczące żurawie gdzieś w oddali i oczywiście grzyby.
Read more
Poranek oczywiście w lesie i całkiem niezłe zbiory, z dnia nadzień jakby grzybów więcej i widać młode. Na podwórku pięknie kwitnie hibiskus bagienny od Grażynki
Read more
Mglisty poranek, ryczą byki, wrzeszczą żurawie a ja jadę do lasu. Niby codziennie po trochu, ale już mamy całkiem spory zapas grzybów. 11 litrowych suszonych
Read more
O szóstej rano melduję się w lesie. Nadal trzeba się na chodzić, by nazbierać trochę grzybów, ale fajnie, że są. Kasia stwierdziła, że zacznie jeździć,
Read more
Rano tradycyjnie zwiad grzybowy, pomimo już ładnej wilgoci w lesie, wysypu jakiegoś większego nie ma. Mimo to codziennie coś zbieramy. Średnio dziennie jeden do dwóch
Read more
Niedziela była dla nas dosyć aktywna. Przestało padać, więc oczywiście z rana do lasu, tym razem z Kasią. Niestety w lesie nadal słabo, coś tam
Read more
Ten dzień nie był najciekawszy. Pomimo deszczu pojechałem na grzyby i coś tam nazbierałem. Po powrocie myślałem, że uda mi się zrobić coś na zewnątrz,
Read more
Z powodu wyjazdu w Beskid Sadecki trzy dni nie byłem w lesie. Skoro świt więc wsiadłem w Paskudka i pojechałem testować kolejny las. Długo już
Read more