Poranek nad Vekeri-tó játszótér na Węgrzech. Szybkie śniadanie i ruszamy w dalszą trasę, bo chcemy dziś dojechać do Polski. Na Węgrzech ON po 615 forintów,
Read more
Poranek nad Vekeri-tó játszótér na Węgrzech. Szybkie śniadanie i ruszamy w dalszą trasę, bo chcemy dziś dojechać do Polski. Na Węgrzech ON po 615 forintów,
Read more
To już ostatni dzień w Polsce, jutro już kierujemy się na południe w kierunku Rumunii. Ile uda się przejechać? Zobaczymy, bo gnać nie musimy. Dziś
Read more
Rano wyjechaliśmy z miejscówki w Tyńcu nad Wisłą. Dobrze, ze zaczekaliśmy, bo obwodnica Krakowa w sobotni poranek była luźna, podobnie i Zakopianka, więc bez przeszkód
Read more
Rześki i zimny poranek nad stawem w Kątach Wrocławskich, oj trzeba uciekać do ciepłego 😉 W końcu nadszedł ten moment, czyli start ku kolejnej długiej
Read more
Rano trochę odpoczęliśmy, posprzątaliśmy mieszkanie, bo 20-stego wchodzi nowy najemca, nacieszyliśmy się łazienką i tak zleciało pół dnia. Po południu Kasia miała jeszcze ostatnią wizytę
Read more
To już ostatni dzień w mieszkaniu. Kasia wykorzystuje od rana łazienkę na swoje jakiś tam kosmetyczne zajęcia. Ja leżę przed telewizorem i przysypiam. Przez opatrunek
Read more
Po nocy spędzonej pod blokiem, przyszedł czas na maraton lekarski. Kasia ruszyła na ostatnie badania, a ja miałem później do niej dołączyć. Ogarnąłem swoje sprawy,
Read more
To jesteśmy we Wrocławiu, zaparkowaliśmy pod naszym mieszkaniem, ale nie możemy z niego skorzystać 😉 Jednak tylko dziś, bo jutro nasz najemca zdaje klucze, a
Read more
Rano dwie dziewczyny przyjechały po pieska, jednak akcja schwytania go zakończyła się niepowodzeniem. Suczka będzie oswajana i dopiero jak nabierze zaufania zostanie zabrana. Zjedliśmy śniadanie,
Read more
Poranki coraz chłodniejsze, towarzystwo jeszcze śpi, a ja reaktywuje ognisko, bo śniadanie dziś z grilla. Powoli ekipa wstaje i jemy śniadanie na powietrzu. Zza drzew
Read more
Wschód słońca dosyć zjawiskowy, ale tylko przez chwilę, bo szybko niebo przykryły chmury. Nadal wieje zimny wiatr z północy, więc siedzimy w kamperze. Tak naprawdę
Read more
Dzisiaj mija równo rok odkąd zamieszkaliśmy w kamperze. Tak na całego, czyli wyprowadziliśmy się z mieszkania i wynajęliśmy je. W sumie to tak naprawdę już
Read more
O poranku nasze chyba ostatnie wyjście na grzyby. Zapas na zimę zrobiony, więcej nie zmieścimy w kamperze. Zresztą grzyby trochę przyhamowały, zrobiły się zimne noce
Read more