Pogoda znowu kapryśna, ale mimo to jedziemy dalej. Na trasie znowu kilka drewnianych cerkwi, które szkoda pominąć, choć powoli nas już nudzą. Pierwsza to Biserica
Read more
Pogoda znowu kapryśna, ale mimo to jedziemy dalej. Na trasie znowu kilka drewnianych cerkwi, które szkoda pominąć, choć powoli nas już nudzą. Pierwsza to Biserica
Read more
Poranek deszczowy i taki ma być cały dzień, choć można też liczyć na okienka pogodowe. Ciężko dziś będzie zwiedzać, ale może uda się coś zobaczyć.
Read more
Pogoda na dziś nie rokowała dobrze, ale do popołudnia miała wytrzymać, a potem deszcze i burze. W planach na dziś Peştera Porţile Bihorului, czyli Jaskinia
Read more
Śniadanko na świeżym powietrzu, zbieramy biwak i jedziemy dalej. Pierwsza na trasie jest jaskinia. Peștera Osoi jej całkowita długość wynosi około 4 km. Część turystyczna
Read more
Ładna pogoda, spokojna dolinka, zero ludzi, tylko konie i krowy, czyli sielankowo. Tak jak wczoraj postanowiliśmy, zostajemy tu na kolejny dzień. W kamperze zrobił się
Read more
Rano udaliśmy się do Şinteu, a właściwie to Nová Huta, bo wieś w większości zamieszkują Słowacy. Na początku XVIII wieku twierdza Şinteu (po węgiersku Sólyomkő
Read more
Do południa pomoczyliśmy jeszcze dupki w gorącej wodzie. Nawet zastanawialiśmy się, czy nie zostać tu jeszcze jeden dzień, ale chyba już się tym okwociliśmy. Fajnie
Read more
Rano na biwak przykicał zając, ale na śniadanie zaplanowana był jajecznica na boczku, więc pokicał dalej 😉 To jedziemy dalej. Węgry, w sumie mieliśmy tu
Read more
Rano jeszcze spacer na wojenny cmentarz w Pčoliné, położony tuż obok cerkwi i ruszamy dalej przez Bukovské vrchy. Jedziemy nieśpiesznie w kierunku granicy z Ukrainą,
Read more
To już drugi poranek z przymrozkiem, ale od jutra już ocieplenie, a i kierunek bardziej południowy, więc będzie już tylko lepiej. To była najgorsza chwila,
Read more
Wczorajszy telefon okazał się alarmem fałszywym. Starsza kobicina chciała dobrze, ale to nie była Parchatka, tylko miejscowy, bardziej rudy niż brązowy kot. Zresztą zinwentaryzowaliśmy już
Read more
Parchatka nadal nie wróciła. Rano odpaliłem kominek w wiacie i szykowałem dla wszystkich kaszankę z kapustą kiszona, kiedy towarzystwo wstało jedzonko wylądowało na ruszcie. Jacek
Read more
Parchatka nadal nie wróciła. Już powoli dociera do nas, że ją straciliśmy. Przy śniadaniu podejmujemy trudną decyzję, że kończymy poszukiwania i dłużej nie czekamy. Jedziemy
Read more