Po trzech dniach wyrwaliśmy się ze szponów Przystani Caryńska, choć Jacek nas jeszcze namawiał by zostać. Ostatni przelot dronem, uzupełniliśmy zapasy wody i trzeba się
Read more
Po trzech dniach wyrwaliśmy się ze szponów Przystani Caryńska, choć Jacek nas jeszcze namawiał by zostać. Ostatni przelot dronem, uzupełniliśmy zapasy wody i trzeba się
Read more
Dzisiejszy dzień miał upłynąć pod znakiem lenistwa. No może nie do końca, bo dopóki słońce nie zaczęło smażyć, to troszkę popracowaliśmy. Potem już zrobiło się
Read more
Od rana piękna pogoda, więc warto by było spędzić czas na wodzie. Czarterujemy fajną łódkę elektryczną i wyruszamy na rejs po Bieszczadzkim Morzu. Łódki takie
Read more
Dzisiejszy dzień miał być deszczowy, więc postanowiliśmy go spożytkować technicznie. Rano jeszcze było ładnie, a że staliśmy nad potokiem z wielką kamienistą plażą, poszliśmy zbierać
Read more
Rano ruszyliśmy w kierunku miejsca po leśniczówce Brenzberk. Minęliśmy nowy kościół w Mucznem i starą kapliczkę i za miejscowością weszliśmy na szlak. W sierpniu 1944
Read more
Rano Boguś wyciągnął nas z błotka i pojechaliśmy zagłosować w wyborach prezydenckich. Na II turę dopisaliśmy się do spisu wyborców w Gminie Lutowiska, to najmniej
Read more
Poranek na Tworylnem pochmurny, ale ciepły, coś tam trochę pokropiło, ale generalnie dzień ma być pogodny. Jemy śniadanie i zastanawiamy się gdzie dziś ruszyć. Kilka
Read more
W końcu pogoda i zapowiada się, że zostanie w Bieszczadach na dłużej. Szybkie śniadanie, zwijamy się z Sękowca. Jedziemy stokówką wzdłuż Sanu w kierunku Rajskiego.
Read more
Czarne prognozy się sprawdziły, lało od świtu do nocy, dopiero koło 22 przestało padać. Dlatego dziś za dużo nie mamy do pokazania, bo cały dzień
Read more
Kto rano wstaje, ten mgły w dolinach dostaje. Już przed świtem Dolinę Sanu spowiły mgły. Lubię takie klimaty, doliny wyglądają wtedy jakby płynęła nimi ogromna
Read more
Znowu pada, zjadamy śniadanie i kierujemy się w stronę Czarnej. Zaglądamy tu do Galerii Barak odwiedzić znajomego i trochę pogaworzyć. Kasia wypatruje tu solniczki, wiec
Read more
Chyba po dwóch tygodniach paskudnej pogody w końcu obudziło nas słońce. Trójnóg jeszcze rozstawiony, to śniadanie z rusztu. Po śniadaniu uzupełniliśmy zakupy i skierowaliśmy się
Read more
W końcu przestało padać i możemy gdzieś się ruszyć. Nie ma jeszcze słońca, ale po południu powinno już się pojawiać. Dziś na śniadanie galareta, którą
Read more