Powoli mamy już dosyć tej pogody, kolejny deszczowy dzień. Rano zastanawiamy się co robić, bo już trudno wysiedzieć w jednym miejscu tyle dni. Ale pomysłów
Read more
Powoli mamy już dosyć tej pogody, kolejny deszczowy dzień. Rano zastanawiamy się co robić, bo już trudno wysiedzieć w jednym miejscu tyle dni. Ale pomysłów
Read more
Prognozy się sprawdziły i od rana lało. Kasia jeszcze spała, a ja napaliłem w kuchni, bo dziś w planach gulasz, taki na ogniu. Reaktywowałem też
Read more
Rano już nie było tak ładnie, niebo zasnuły chmury, ale przynajmniej było w miarę ciepło. Po śniadaniu z nad Jeziorka Bobrowego ruszyliśmy z stronę nieistniejącej
Read more
To miał być spokojny odpoczynkowy dzień w naturze, i taki był. Rano odwiedził nas Marek Kusiak, bieszczadzki przewodnik, ale też miłośnik Rumunii i tamtejszych Karpat.
Read more
Rano w końcu przestało padać, ale było bardzo wilgotno, a niebo zasnuły chmury. Trójnóg rozstawiony po wczorajszym grillu, więc trzeba go wykorzystać też rano. Reaktywacja
Read more
Od rana lało, mimo to Ewa z leśniczówki poszła na spacer ze swoją najmłodszą pociechą. Pogadaliśmy jeszcze trochę przy wiacie i pewnie jeszcze na dniach
Read more
Dziś musieliśmy dotrzeć do Baligrodu, gdzie dopisaliśmy się do spisu wyborców. Rano śniadanie i jajecznica z rumuńskich jajek, które dostaliśmy od Ani i Mariusa, były
Read more
W końcu udało nam się wyrwać z więzów Zajazdu pod Caryńską 😉 Kasia ma nadal zaległości w księgowaniu, więc szukamy spokojnego miejsca, gdzie będzie mogła
Read more
Wczoraj było tak barowo, że dziś od rana trzeba było się trochę leczyć. Choć pokazywało się słońce, to Kasia musiała pracować, bo zbliża się 20-sty.
Read more
Rano przywitała nas zimnica i deszcz, a miało być jeszcze gorzej. Nie przeszkodziło to serii kolejnych odwiedzin. Pierwszy pojawił się Grzesiek, a po nim Paweł
Read more
Od rana popadywało, mieliśmy dziś zmienić miejsce, ale w końcu doszliśmy do wniosku, że mamy tutaj pod dachem kominek i na taką pogodę miejsce jest
Read more
Oczywiście Parchatka w nocy też się nie pojawiła. Musimy się pogodzić, że jej już nie ma. Rano napaliłem w kominku, bo na śniadanie zaplanowana była
Read more
Skoro psi los rzucił nas do Przemyśla, to przy okazji zrobiliśmy sobie spacer po tym uroczym mieście. Widać, że miasto żyje, dużo fajnych knajpek, młodzież
Read more