W końcu możemy ruszać dalej. Rano wypiliśmy jeszcze kawę u Stelli i Hristosa, pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do Katerini. Po wymianie skrzyni biegów, chciałem jeszcze
Read more
W końcu możemy ruszać dalej. Rano wypiliśmy jeszcze kawę u Stelli i Hristosa, pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do Katerini. Po wymianie skrzyni biegów, chciałem jeszcze
Read more
Ładny wschód słońca z pięknie oświetlonym Olimpem. Kasię budzę dziś o 7 rano, bo przed 9 mamy być w warsztacie. Jedziemy pod Lidla wypłacić gotówkę,
Read more
Dziś był słoneczny, ale chłodny poranek, tylko 5 stopni. Za to Olimp który od tygodnia skryty był w chmurach, pokazał się całej krasie. Majestatyczne, zaśnieżone
Read more
Z rana dotarły do nas dobre wieści, nasza skrzynia jest już w Salonikach, czyli 70 km od nas. Jednak dostawa zaplanowana jest na jutro, to
Read more
Wczorajsze mięso z rosołu Kasia spożytkowała fajnie i dziś na śniadanie wjechała galareta, ale seta była tylko z octu 😉 Przestało padać, więc koty wyszły
Read more
Rano mieliśmy jechać do Katerini na Targ, ale padało nadal dosyć ostro i chyba nie było sensu jechać, bo nie wiadomo, czy targ się rozłożył
Read more
Całą noc padało, a od piątej rano przechodziły burze. Błyskało waliło, ale gdzieś tylko nad morzem i Olimpem. Prognozy bezlitosne, będzie tak jeszcze dwa dni.
Read more
Tego dnia nie wydarzyło się nic ciekawego, bo co mogło się wydarzyć. Jesteśmy uziemieni, czekamy na skrzynie biegów, a do tego leje cały dzień. Nasz
Read more
I właśnie nastały takie dni. Do niedzieli ma padać. Nie pozostaje nam nic innego jak wykorzystać ten czas na pracę. Kasia mobilizuje klientów, by w
Read more
Dziś jeszcze dopisuje pogoda, jutro ma już się pogarszać i przechodzić w deszcz. Stoimy sobie wygodnie u Hristosa i czekamy na skrzynię. Ostatni dzień ładnej
Read more
Kolejny piękny wschód słońca. Dziś po śniadaniu jedziemy Paralia Katerinis. Jesteśmy tu umówieni z Hristosem pod jego hotelem. Ma nam trochę pomóc z naszym problemem.
Read more
Ładny, ale zimny wschód słońca. Na zewnątrz tylko 5 stopni, ale przynajmniej przestał wiać wiatr. Dziś w sumie leniwy dzień, niedziela, więc ze skrzynią biegów
Read more
Rano w końcu się rozpogodziło i wyszło słońce. Odsłonił się też zaśnieżony Olimp. Zjedliśmy śniadanie, wypiliśmy kawę i stwierdziliśmy, że jednak przebazujemy się kilka kilometrów
Read more