Pierwszy dzień świąt, to i dziewczyny dłużej pospały. Na śniadanie przyjęliśmy dawkę przypominającą sałatki. W czasie kawy już napisała Kasia z Aleksem, że są już
Read more
Pierwszy dzień świąt, to i dziewczyny dłużej pospały. Na śniadanie przyjęliśmy dawkę przypominającą sałatki. W czasie kawy już napisała Kasia z Aleksem, że są już
Read more
Rano odwiedził nas Mikołaj i zostawił prezent na parceli. Dostaliśmy od campingu voucher na przedłużenie pobytu o dwa dni w cenie jednego. Skorzystaliśmy, bo to
Read more
Rano ruszyliśmy w kierunku Lizbony, mamy tu rezerwację campingu na dwa dni. Wcześniej jednak zakupy na święta. Portugalczycy mają podobny odpał jak Polacy, pełne sklepy
Read more
Wczoraj na biwak przyjechaliśmy już po zmierzchu, więc Zosia dopiero dziś rano przywitała się z Oceanem Atlantyckim. Poranny spacer po plaży Praia de São Julião
Read more
Dziś głównym celem było odebranie Zosi z lotniska w Lizbonie. Mieliśmy sporo czasu, więc rano trochę popracowaliśmy i po południu ruszyliśmy do Lizbony. Czekając na
Read more
Poranek pogodny, ale dosyć rześki. Na termometrze o wschodzie tylko 8 stopni, ale jesteśmy w górach daleko od oceanu, więc klimat jest tu ciut ostrzejszy
Read more
Rano udaliśmy się na spacer po Alcobaça. Głównym zabytkiem miasta jest ogromny Mosteiro de Santa Maria. Wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jest jednym z
Read more
Rano udaliśmy się do miasta Nazaré. Sporo słyszeliśmy pochlebnych opinii o tym miejscu, ale nas trochę zawiodło. Tak naprawdę poza fortem i małą jaskinią na
Read more
Wczoraj w prognozach zapowiadany był spory wiatr, a że na naszym parkingiem był całkiem fajny wiatrochron, to wieczorem przestawiliśmy się asekuracyjnie. To był dobry pomysł,
Read more
Dzisiejszym głównym celem była Coimbra. Jeśli fado uważane jest za pieśń portugalskiej duszy, to Fado de Coimbra jest prawdopodobnie muzyką, która wyznacza rytm serca studenckiego
Read more
Rano udaliśmy się do miasta Figueira da Foz. Gdy tylko zajechaliśmy na parking przy ogromnej plaży miejskiej, zobaczyliśmy jakieś tłumy oczekujące na coś. Okazało się,
Read more
Dzisiejszy poranek na bagnach nie zwiastował tak pięknej pogody jaka nam towarzyszyła przez cały dzień. Atak jelitówki też już zmalał, mi całkiem przeszło, Kasia jeszcze
Read more
Chyba nam ktoś gdzieś sprzedał grypę. Mnie już wczoraj dopadła, gdy zwiedzaliśmy Porto, czułem się jak by mnie ktoś kijem obił. Potem jeszcze wieczorem częste
Read more